Myśl na dziś
« kwiecień 2010  
MoTuWeThFrSaSu
1
3
4
7
9
12
14
15
22
23
24
25
28
29
30

Dziecko Boże

nie boi się  ani życia,

ani śmierci,

gdyż fundamentem

jego życia duchowego

jest poczucie synostwa Bożego. ...

Lecz czy ty i ja postępujemy

naprawdę jak dzieci Boże?

visit counter for blogspot

Etyka psychiatryczna: tendencje doktrynalne w aktualnej psychiatrii

Każda osoba pełniąca funkcje wychowawcze (rodzice, nauczyciele, itd.) potrzebuje wiedzy na temat różnych patologii psychicznych. Nie jest ich zadaniem leczenie chorób umysłowych, ale dzięki temu stają się świadomi wpływu tych zaburzeń na życie duchowe. Umożliwia to ich współpracę z lekarzami.

Najpierw omówimy tendencje doktrynalne, inaczej najważniejsze szkoły psychopatologiczne w naszej epoce. Następnie opiszemy najczęściej występujące choroby psychiatryczne. Rozdział kończy się komentarzem duszpasterskim.

Z uwagi na fakt, że większość anomalii psychicznych nie daje się wyjaśnić jako zaburzenie o charakterze organicznym – przynajmniej na aktualnym etapie wiedzy psychiatrycznej – oraz, że leczenie farmakologiczne nie rozwiązuje wszystkich problemów, formułuje się różne interpretacje teoretyczne, związane z jakąś linią terapeutyczną. W formułowaniu tych teorii ważną rolę odgrywa wyjściowa koncepcja filozoficzna na temat człowieka. Mówiąc inaczej, informacje otrzymane z postępu naukowego są porządkowane, uzupełniane i interpretowane według koncepcji antropologicznej każdej szkoły psychiatrycznej. Stąd można mówić nie tylko o szkołach psychologicznych i terapeutycznych, ale o tendencjach doktrynalnych w psychiatrii. Można je zredukować do następujących: biologistyczna, psychodynamiczna lub psychoanalityczna, behawiorystyczna, socjogeniczna i fenomenologiczna.

Należy podkreślić, że na dane zaburzenie umysłowe składają się różne czynniki natury biologicznej, psychologicznej i biograficznej – przeszłość chorego – jak i uwarunkowania kulturowe lub społeczne. Oznacza to, że przy interpretacji zachorowania umysłowego należy unikać skłonności do opierania się na jednej tylko z wyżej wymienionych tendencji. Tym bardziej, kiedy – jak w przypadku szkoły psychoanalitycznej i behawiorystycznej – interpretacje formułowane są przy wykluczeniu a priori innych postaw i co gorsza z wypełnieniem braków teoriami nie mającymi podstaw naukowych.

Przeanalizujmy owe tendencje lub szkoły.

Szkoła biologistyczna

Psychiatria biologistyczna interpretuje zaburzenia umysłowe jako wynik anomalii w działaniu neuronowym i biochemicznym. Oznacza to, że choroba umysłowa jest uważana jako skutek biologicznego zaburzenia mózgowego, genetycznego, metabolicznego, endokrynologicznego, traumatycznego lub infekcyjnego. Pogląd ten zyskał swoich obrońców i przeciwników. Aktualnie, z powodu najnowocześniejszej wiedzy na temat mechanizmów dziedziczenia, postępu w dziedzinie neurologii i farmakologii psychicznej, teorie biologistyczne nabrały szczególnego znaczenia.

Istnieją rzeczywiście dane naukowe, które potwierdzają niektóre tezy biologistyczne. Na przykład ewidentne jest, że pewne anomalie chromosomowe determinują niektóre zaburzenia psychiczne obserwowane w przypadku choroby Turnera czy syndromu Downa, itd.

Szkoła biologistyczna, stojąca w opozycji szczególnie do psychoanalizy, jest dziedziną badań, która wychodzi z założenia, że psychiatria jest jedną z gałęzi medycyny i powinna posługiwać się tylko aktualnie obowiązującą metodą naukową. Usiłuje jasno odróżnić chorobę od normalności. Choroba umysłowa nie jest „mitem”; misją psychiatrii naukowej jest poszukiwanie przyczyn różnych chorób umysłowych, ich diagnostyka i leczenie. Założenia tej szkoły mają tę korzyść, że oddalają od psychiatrii pseudonaukowe poglądy ideologiczne.

Jednakże twierdzenie, że każde zaburzenie psychiczne koniecznie wynika z jakiegoś czynnika biologicznego jest nie tylko przesadą, ale też błędem. Każda istota żyjąca rozwija się bowiem w obrębie dwóch parametrów: cech dziedzicznych i cech nabytych. Oba uzupełniają się: o ile każdy z nich odgrywa ważną rolę w sposobie bycia jednostki, to predyspozycje biologiczne mogą być jednak w każdym przypadku istotnie zmodyfikowane przez czynniki środowiskowe. Ponadto wyłączne stosowanie modelu biologistycznego wiąże się w psychiatrii z poważnymi trudnościami, ponieważ nie zawsze dany symptom choroby daje się wytłumaczyć biologicznie. Można go używać przy schizofreniach i niektórych rodzajach depresji, ale nie nadaje się do neuroz i różnych zaburzeń osobowości.

Ujęcie biologiczne jest jak najbardziej do pogodzenia z integralną wizją człowieka, choć niektórzy zwolennicy tej szkoły negują istnienie duszy. Błąd ten nie zależy od faktu bycia psychiatrą, lecz od uprzedniego uprzedzenia wynikającego z redukcjonizmu materialistycznego.

Z tego powodu niektóre założenia doktrynalne psychiatrii biologistycznej są jak najbardziej możliwe do przyjęcia. Chodzi tu bowiem o badanie przyczyn choroby według kryterium obowiązującego w innych działach medycyny, odnoszącego się do podstaw organicznych zaburzeń. Jednakże stosuje się tu także kryteria, które, choć nie mają charakteru apriorycznego, mogą powodować skutki szkodliwe. Pierwszym z nich jest przesadne stosowanie środków farmakologicznych jako jedynego sposobu leczenia. Może to powodować stan uśmierzenia, oddalający problem, który może nie mieć jednak pochodzenia organicznego. Po drugie szkoła ta przyjmuje jako jedyne źródło informacji o zaburzeniu kliniczną lub doświadczalną obserwację, zapominając, że psychiatria potrzebuje także wiedzy doktrynalnej, ponieważ człowiek nie jest tylko organizmem.