Anna Popek
Wywiad z Anną Popek, dziennikarką i prezenterką TVP2.
Przeprowadza Pani dużo wywiadów z gwiazdami, które świadomie lub podświadomie naśladujemy. A może faktycznie mamy z nimi coś wspólnego? Może są to osoby takie, jak my, które różnią się od nas tylko publicznym charakterem swojej pracy?
Często zastanawiałam się nad tym, dlaczego ktoś staje się gwiazdą. Nie można przecież przewidzieć tego, jakie emocje będziemy budzić w ludziach. Można się natomiast „stworzyć” jako „gwiazda” i dostawać za to nawet sporo pieniędzy. Wymaga to pomysłu, odwagi i… ekshibicjonizmu.
Najważniejszy w zestawie cech gwiazd prawdziwych jest szacunek, jaki do nich czujemy. To, że wierzymy w ich talent, skromność i pracę, i to, czy możemy im samym uwierzyć w to, co do nas mówią jako aktorzy, piosenkarze, dziennikarze. Początkowo traktowałam gwiazdy jak półbogów. Wydawało mi się, że trzeba mieć wyjątkowy talent, doświadczenie i wyczucie, by zachwycać sobą innych. Przeczytałam jednak wywiad z Krystyną Jandą. Napisała w nim, że przeważającą część czasu i energii zabierało jej znalezienie dla siebie roli, miejsca w filmie lub teatrze. Stworzenie postaci było mniej czasochłonne. W końcu nie święci garnki lepią – dotyczy to również gwiazd.
Czy celebryci i elita to samo? Społeczeństwu potrzebne są wzorce osób znanych, ale czy popularność wystarczy, by mówić o elitarności?
W teorii nie, jednak w praktyce to to samo. Trudno mówić o Dodzie jako o elicie, niemniej jednak sama często widziałam, jak nastolatki na koncertach spijały słowa z jej ust, wpatrzone były w nią jak w obrazek i wierzyły w każdy wers śpiewany przez nią ze sceny. Trzeba tu powiedzieć, że Doda poważnie traktuje koncerty charytatywne, i mimo że zdarza jej się śpiewać na parkingu przed centrum handlowym, to daje takie samo show jak na koncercie telewizyjnym. Wracając do pytania – bywa, że o elitarności świadczy jedynie zamożność, ale zawsze zwraca uwagę kultura osobista, uprzejmość, wiedza, naturalność i poczucie humoru. I tak się składa, że osoby posiadające te właśnie cechy w jakiś sposób są wyróżniane.
Sama nierzadko wypowiadam się na temat etyki w mediach, ale przecież etyka obowiązuje tak samo odbiorców. Kto to jest etyczny telewidz?
Widz, który świadomie wybiera nawet wtedy, gdy wybór oznacza rezygnację. Rodzice nie powinni bezmyślnie oglądać wulgarnych filmów lub programów. Jeżeli widzą coś, co jest sprzeczne z ich kodeksem powinni to skomentować. Nie wszystko da się wyeliminować, ale sama ocena „dzieła” sprawia, że dzieci mogą znaleźć właściwy stosunek do takich treści. Sama nie oglądam programów, w których manipuluje się ludźmi. Np. Top Model był dla mnie przykładem programu, który wykorzystuje wszystkie najgorsze cechy i niskie pobudki. Upokarzanie publiczne dziewcząt, manipulacja emocjami widzów, wytwarzanie sztucznej rywalizacji pomiędzy nimi, złośliwe i krzywdzące komentarze niektórych członków jury, eksponowanie cielesności i zmuszanie niedoszłych modelek do przekraczania barier wstydu, intymności, czasem odrazy. I jeszcze na tym wszystkim nadawca zarabiał, bo przecież cały naród wysyłał sms-y. Takich programów jest jeszcze kilka.

Bardzo się cieszę, że mogłam
Bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać wywiad z Panią Popek i miło mi było, że jest osobą, która ma ukształtowane poglądy i wydaje się, że nie zmienia ich pod wpływem chwili, czy potrzeb przełożonych. Jestem jednak ciekawa, na ile może rzeczywiście swoje stanowisko w ważnych dla siebie sprawach prezentować w programach, w których jest gospodynią. Czy nie jest tak, że, skoro jest to źródło Jej zarobkowania, musi zrezygnować ze swojego zdania, żeby po prostu nie stracić miejsca pracy? Pani Ania wypowiada się negatywnie na temat takich programów, jak Top Model, ale czy odrzuciłaby propozycję prowadzenia takiego lub podobnego programu, gdyby nie miała innych możliwości?To oczywiście pytania do wielu dziennikarzy, którzy prowadzą różne programy i chyba często muszą rezygnować z wyrażania własnych poglądów, bo nie pozwalają na to ich szefowie.
Bardzo ciekawy, przekrojowy wywiad
W tym wywiadzie Anna Popek jawi się jako: super profesjonalna dziennikarka, odpowiedzialna mama, świadomy obywatel. Rzeczywiście potrzeba wiele odwagi i determinacji, aby w świecie dziennikarskim mówić to, co do czego ma się przekonanie, a nie być czyjąś tubą. Gratulacje dla Anny Popoek za jej konsekwencję.
ciekawe spostrzeżenia Anny Popek
Z wielką satysfakcją przeczytałam ten wywiad. Anna Popek jawi się jako nie tylko doskonała i super profesjonalna dziennikarka, ale też jako mądra i odważna kobieta, rozsądna mama i świadomy komentator życia publicznego.
Bardzo lubię Panią Anię
Bardzo lubię Panią Anię Popek. Dziękuję za wywiad, bo nigdy wcześniej nie udało mi się przeczytać wywiadu z Panią Anią. Podziwiam ją za profesjonalizm i że zachowała skromność w całym tym "szalonym świecie mediów". Świetny artykuł, takich więcej !!
Jak miło przeczytać wywiad z
Jak miło przeczytać wywiad z tak ciekawą osobą..trzeba nam więcej dziennikarzy, którzy nie robią wszystkiego co każe im wydawca, którzy potrafią się przeciwstawić i nie idą z prądem!
Kiedy nadejdą czasy, że telewizja będzie poważnie traktować odbiorców, a nie jak stado żądne rozrywki.
Na 14 cm nigdy nie chodziłam i nie spróbuję, ale na pewno będę często zaglądać na polka1.
Nawiązując do pewnej reklamy,
Nawiązując do pewnej reklamy, „nie potrzebuję gwiazdora, aby wybrać bank” - nie potrzebuję też gwiazdora, aby wyrobić sobie opinię na dany temat. Tak to już jednak jest, że celebryci przyciągają widownię i można ich znaleźć w prawie każdym programie: piosenkarz współkomentuje transmisję meczu, a aktorka wypowiada się na tematy etyczne. Wiele zależy od prowadzącego, aby umiał „wyciągnąć” z gościa to, co najlepsze, aby rozmowa była inspirująca dla widza. Pani Ania Popek robi to z dobrym skutkiem. Oby inni dziennikarze również mieli taką wrażliwość i poczucie odpowiedzialności za słowo.