Sylwetka artystyczna Karola Szymanowskiego

Źródło
Oczy zamknąć i słuchać. Nasłuchiwać długo […]
Malować… aż znów wstanie z wolna Tymoszówka
Czas muzyką niszczącą, jak mury Jerycha…
Muzyką, która wskrzesza, porusza zbutwiałe
Woale, materiały i jedwabne kwiaty […]
Porusza me powieki, które znają zdradę,
Oczy widzące przeszłość w zielonkawej wodzie,
I w stawach pogrążone, poczerniałe łodzie,
I z morza wychodzące Sycylie, Bagdady…
Jak żeglarz, co nieznane napotykał skały
I na brzeg nie odkryty z fal wychodzi nagi,
Tak kiedyś on odsłaniał te archipelagi,
Które dziś archipelagami róż dla nas się stały.
Ileż rzeczy daremnych mieczem w tarcze bije!
Koronki przerażenia, nieruchome basy,
Zapach omszałych pieśni, wyrąbanych lasów,
I dymu, co nad ogniem góralskim się wije…
Ileż miłości dzwoni, ile dzwoni męstwa…
I ile zapomnienia! Góry, światy, bogi…
Rozdział zamknięty, zakończone trwogi.
Dla nas nowe dramaty, walki – i zwycięstwa.
J. Iwaszkiewicz – Słuchając muzyki Karola Szymanowskiego
Karol Szymanowski – polski kompozytor, wzrastający w środowisku o wysokiej kulturze artystycznej. Już pierwsze kompozycje, powstałe w ukochanej Tymoszówce świadczą o wybitnej indywidualności twórczej. Indywidualności, która odcisnęła swoje piętno nie tylko na polskich spadkobiercach muzyki Karola z Atmy, ale także wywarła wpływ na kształt muzyki europejskiej i światowej. Przywodząca na myśl odległe, orientalne krainy i polskie, rodzime zakątki Podhala twórczość Karola Szymanowskiego zajmuje istotne miejsce w historii muzyki światowej. Jej odrębność i indywidualność ubrana w szatę niespotykanych dotąd barw i efektów kolorystycznych sprawia, że dzieła Karola z Atmy przenikają do najgłębszych zakamarków duszy uwrażliwiając na piękno, miłość i delikatność.
Karol Maciej Szymanowski urodził się 6 października 1882 r. na Ukrainie we wsi Tymoszówka jako trzecie dziecko Anny i Stanisława Korwin Szymanowskiego. Przyszły kompozytor był dzieckiem o delikatnym i zarazem wesołym usposobieniu. Jego naturalny wdzięk i ujawniająca się stopniowo niezwykła osobowość sprawiały, iż bez trudu zyskiwał sympatię otoczenia. Niezwykła wrażliwość implikowała podatność na przyjmowanie bodźców świata duchowego – zagłębiał się w lektury, słuchał, poświęcał muzyce i rozważaniom, intensywnie przeżywał każdą chwilę. Środowisko, w którym wzrastał kompozytor, było przeniknięte wysoką kulturą umysłową i duchem artystycznym (wspólne muzykowanie, deklamacja wierszy, poznawanie współczesnej literatury polskiej, obecność dzieł Wyspiańskiego i Przybyszewskiego), a także ze względu na wesołe usposobienie ojca kompozytora, atmosferą pogody, żartu i zabawy (improwizowane przedstawienia teatralne)1. Jednocześnie tymoszowiecki dworek był ostoją patriotyzmu i tradycji narodowej. 29 kwietnia 1903 r. Stanisław Korwin pisał do syna: „Najboleśniejszym dla mnie byłoby, gdybym spostrzegł w Tobie brak miłości kraju”. Silna osobowość seniora rodu, jego wybitne zdolności do nauk ścisłych, otwarty umysł renesansowy i jednocześnie nieprzeciętna muzykalność sprawiły, iż ojciec artysty przykładał ogromną wagę do wykształcenia dzieci, w szczególności w zakresie artystycznym2. Każde z pięciorga rodzeństwa uczestniczyło w lekcjach muzyki, które początkowo odbywały się w domu kompozytora pod pieczą ojca artysty i Marii Zbyszewskiej, a następnie w szkole muzycznej w Elizawetgradzie3, gdzie Karol Szymanowski poznawał tajniki sztuki pianistycznej pod kierunkiem Gustawa Neuhausa.
