Muzyka
O śmierci w muzyce
Muzyka, choć posługuje się językiem niedomówień, jest zarazem najdoskonalszym sposobem wyrażania treści. Ta dobrze napisana, przemawia wprost do emocji. Najczęściej raduje, wyraża stany rozmarzenia bądź neutralne, lecz nie obawia się również konfrontacji z tym, co najtrudniejsze, najoczywistsze, a zarazem najbardziej skomplikowane, ze śmiercią. Na przestrzeni dziejów kompozytorzy w różny sposób zmagali się z tym tematem, pisząc dzieła przejmujące dramatyzmem, ale zarazem niosące swoim pięknem głęboką pociechę.
Czym jest orkiestra?
Filharmonie całego świata oferują swoim słuchaczom bogaty repertuar, na który składają się zarówno recitale, koncerty kameralne, jak i ogromne przedsięwzięcia symfoniczne. Największe rzesze melomanów przyciąga repertuar symfoniczny, realizowany przez duży zespół orkiestrowy prowadzony przez dyrygenta. Obserwując pracę muzyków orkiestrowych zadajemy sobie szereg pytań, w szczególności dotyczących roli dyrygenta, odczytu jego gestów skierowanych do zespołu, układu orkiestry i specyfiki pracy muzyków. Spróbujmy „oswoić” orkiestrę.
Polscy artyści w interpretacji I Koncertu skrzypcowego op. 35 Karola Szymanowskiego
Utwór muzyczny jest bytem intencjonalnym, który może występować pod różnymi postaciami bytowymi nie będącymi dziełem muzycznym jako takim. Te postaci bytowe to:
Kobieco, intymnie...
„Na mojej drodze” to debiutancki album (2008) Ani Stepniewskiej. Wokalistki – nie tylko – jazzowej. Album debiutancki, co nie znaczy, że piosenkarka jest początkująca. Uzyskała wyróżnienia na licznych konkursach i festiwalach w Polsce oraz poza jej granicami. Nie jest też po prostu „zdolną amatorką”. Ukończyła Akademię Muzyczną w Katowicach, gdzie obecnie wykłada w Instytucie Jazzu. Stępniewska dysponuje miękkim, ciepłym, niskim głosem o lekko nosowej, przyjemnej barwie, którym operuje z ujmującą, przekonującą prostotą i wysmakowanym zmysłem improwizatorskim.
Muzyka i sacrum – wprowadzenie
Muzyka i sacrum współistniały od wieków. W dziełach najwybitniejszych kompozytorów przenikały się wzajemnie i tworzyły integralną całość. Wydaje się, że tam, gdzie człowiek spotyka Boga, samo słowo już nie wystarcza1. Muzyka zatem jako rzeczywistość przewyższająca słowo i wyrażająca niewyrażalne i sacrum jako sfera świętości są oczywistą odpowiedzią na odwieczną tęsknotę człowieka za Bogiem, modlitwą, pięknem i dobrem.
Kobiety, muzyka i pasja!
„Muzyka poważna jest nudna. Tam się nic nie dzieje. A już zupełnie nie rozumiem, jak oni tak operowo śpiewają”. Mam powody by sądzić, że podobnie jak jedna z moich skądinąd sympatycznych koleżanek myśli większość osób. Nawet jeśli ze względu na chęć zachowania wizerunku osoby wszechstronnie wykształconej na głos tej myśli nie wyrażają. Nie zamierzam nikogo za taką postawę oceniać. Chcę jedynie pokazać, że zamyka ona na bogactwo, które ta imponująco rozległa czasowo i stylistycznie dziedzina ze sobą niesie.


Kapelusze z głów, panowie! Oto geniusz!