Zdrowie i choroba
Pojęcie zdrowia zmieniało się wraz z upływem czasu, ale owszem chcielibyśmy przypomnieć niektóre jego definicje:
- istnieje definicja „ludowa”, ujmująca zdrowie jako obfitość witalności fizycznej, jako brak wszelkiej nieprawidłowości; i tak mówi się o kimś, że „tryska zdrowiem”;
- dla państwowych programów zdrowia, firm ubezpieczeniowych, itd. zdrowie to stan zdolności do pracy właściwej dla członka społeczeństwa: osoba zdrowa to osoba zdolna do pracy, chory natomiast to ten, „kto idzie do lekarza”;
- dla lekarzy i pozostałego personelu Służby Zdrowia, zdrowie jest brakiem ograniczeń i bólów zarówno organicznych jak i funkcjonalnych;
- wobec panowania obecnie koncepcji biomedycznej, rozpowszechniła się koncepcja biologiczno – psychologiczno - społeczna jako wynik zrozumienia, że zdrowie jest także problemem społecznym i politycznym, którego rozwiązanie leży w obrębie aktywnego i solidarnego udziału całej społeczności; zdrowie nie jest kwestią wyłącznie indywidualną, ale zależy także od struktury społecznej, co wymaga na przykład kompromisów w zmianach sposobów życia.
- Międzynarodowa Organizacja Zdrowia wprowadziła definicję, która uważa zdrowie jako „stan doskonałego dobrobytu, fizycznego, psychicznego i społecznego w relacji z otoczeniem i nie tylko brak bólu czy choroby”.
Definicja ta wyznacza znaczący postęp w odniesieniu do poprzednich, gdyż zawiera wymiar psychiczny i bierze pod uwagę charakter społeczny osoby, a z drugiej strony kładzie większy nacisk na promowanie zdrowia niż na leczenie chorób. Ma jednak pewne ograniczenia:
- traktuje wciąż zdrowie z perspektywy indywidualistycznej;
- mówiąc o „kompletnym dobrobycie”, poza tym, że stawia cel nieosiągalny i pobudza próżne złudzenia, bardzo rozmywa pojęcie choroby, ponieważ każdy niekompletny dobrobyt” jest uważany za chorobę; sformułowana w ten sposób definicja zdrowia – odpowiadająca stylowi życia społeczeństwa dobrobytu – nie przestaje być naiwną utopią życia bez cierpienia, zadowolenia bez bólu, społeczeństwa bez konfliktów, w którym przy nie wiem jak dużym rozwoju medycyny, doskonałe zdrowie będzie celem niemożliwym. Co więcej, wchodząc na listę uznanych praw społecznych, z odpowiadającymi im obowiązkami ze strony państwa, zaprowadza wśród obywateli wyolbrzymione nadzieje i uzurpacje. Są już autorzy, którzy ostrzegają, że obsesja zdrowia i dobrobytu, domagająca się od systemu opieki zdrowotnej rzeczy niemożliwych, jak anulacja bólu i śmierci, może być niebezpieczna.
Pojęcie zdrowia lub osoby zdrowej, spójne z podstawami antropologii, musi brać pod uwagę człowieka jako „wcielonego ducha” lub „uduchowione ciało”, to znaczy wewnętrzną jedność substancjalną aspektu cielesnego i duchowego istoty ludzkiej. Nie można popaść ani w „biologizm” (rodzaj psychobiologii pomijającej duszę) ani w fałszywy spirytualizm, nie uznający wymiaru somatycznego lub pogardzający nim.
