Wszystko jest dobre i użyteczne, jeśli jest z czekolady. Bóg dał aniołom skrzydła, a ludziom czekoladę. Kawa sprawia, że można wstać z łóżka, a czekolada, że warto. Czekolada to naturalny sposób, żeby dojść do siebie po poniedziałku. Czekolada jest tańsza niż terapia i nie potrzeba się umawiać. Czekolada sprawia, że wszyscy się uśmiechają, nawet biznesmeni. Pieniądze mówią, czekolada śpiewa. Zrób listę rzeczy, które masz dziś do załatwienia. Na samej górze wpisz, że masz zjeść czekoladę. Dzięki temu co najmniej jedną rzecz na pewno zrobisz. Jest we mnie szczupła osoba, która chce wyj…

Żona zwraca się do męża: - Wychodzę na minutkę do sąsiadki. Nie zapomnij zamieszać bigosu co pół godziny. *** Policjant na egzaminie teoretycznym na prawo jazdy dostaje zadanie: - Proszę opisać pracę silnika. - Czy mogę własnymi słowami? - Oczywiście. - A więc to będzie tak: brym brym brym brrrrym! *** Pani na biologii pyta Jasia: - Jasiu wymień 3 rodzaje komórek. - Nokia, Siemens i Sagem *** Stacja kolejowa, wielki ruch, nagle słychać krzyk: - Lekarza! Czy jest tu lekarz? Szybko! - Jestem, już biegnę. Lekarz dobiega a tam facet z krzyżówką: - Choroba gardła na 6 liter? *** …

Góry. Malarz maluje pejzaż. Podchodzi baca, patrzy jak artysta wiernie kopiuje widok i mówi: - Ile to się cłek musi namęcyć jak ni mo aparatu! Siedzi baca nad przepaścią i liczy: - 127, 127, 127, ... Przechodzi turysta i pyta: - Co robisz baco? Baca zrzuca go w przepaść i liczy: - 128, 128, 128, ... Idzie sobie turysta i w pewnym momencie zauważa bacę i pyta: - Baco, co robicie? - A nic takiego, piore tylko kota. - Kota? Przecież kota się nie pierze. Na to baca: - A co wy tam turysto wicie, kota się pierze. Za parę godzin turysta wraca z powrotem. Patrzy a kot leży nieżywy. I zwraca się do b…

Wieża: Jesteście Airbus 320 czy 340? Pilot: Oczywiście, że Airbus 340. Wieża: W takim razie niech Pan będzie łaskaw włączyć przed startem pozostałe 2 silniki… *** Pilot: Dzień dobry Bratysławo. Wieża: Dzień dobry. Dla informacji – mówi Wiedeń. Pilot: Wiedeń? Wieża: Tak. Pilot: Ale dlaczego, my chcieliśmy do Bratysławy. Wieża: OK., w takim razie przerwijcie lądowanie i skręćcie w lewo… *** Pilot: Mamy mało paliwa. Pilnie prosimy o instrukcje… Wieża: Jaka jest wasza pozycja? Nie ma was na radarze. Pilot: Stoimy na pasie nr 2 i już całą wieczność czekamy na cysternę…. *** Pilot: Prosimy o pozwole…

Programista przyszedł do pracy na 8. Osiem godzin przy komputerze i o 16 podnosi się do wyjścia, na co zbulwersowany szef: - Dokąd to? O której to się wychodzi? - Yyy, ale ja dzisiaj mam urlop. *** - A jutro - mówi psycholog z poradni małżeńskiej - proszę przyprowadzić ze sobą żonę i wtedy przedyskutujemy spokojnie wasz problem. - To musi się pan zdecydować... - mąż na to - ... albo mam przyprowadzić żonę albo mamy spokojnie coś przedyskutować... *** Jedzie sobie facet Mercedesem i widzi, że na poboczu stoi Syrenka z podniesioną maską. Facet myśli sobie "wezmę gościa no hol". Zjechał na pobo…

- Panie doktorze, coś się dzieje dziwnego z moim mężem. Proszę sobie wyobrazić, że zjada porcelanę! Na przykład dzisiaj na śniadanie zjadł całą filiżankę, tylko ucho zostawił. - To rzeczywiście dziwne, bo ucho jest najlepsze...

Stoi baca z owczarkiem do sprzedania. Podchodzi turysta. - baco, ile chcecie za tego psa? - sto tysięcy złotych - ile? To niemożliwe! Kto wam da sto tysięcy za psa?! - zoboczymy. Wraca turysta. Stoi baca bez psa. - baco, gdzie macie psa? - sprzedołem - za ile? - za sto tysięcy - i ktoś wam dał za psa sto tysięcy gotówką? - nie, zostawił mi dwa koty po pięćdziesiąt tysięcy

Podchodzi chłopak do dziewczyny: -tańczysz? -tańczę, śpiewam, gram na gitarze! -co ty pleciesz? -plotę, haftuję, robię na drutach!