Humor
Baca na wesoło :)
Góry. Malarz maluje pejzaż. Podchodzi baca, patrzy jak artysta wiernie kopiuje widok i mówi:
- Ile to się cłek musi namęcyć jak ni mo aparatu!
Siedzi baca nad przepaścią i liczy:
- 127, 127, 127, ...
Przechodzi turysta i pyta:
- Co robisz baco?
Baca zrzuca go w przepaść i liczy:
- 128, 128, 128, ...
Idzie sobie turysta i w pewnym momencie zauważa bacę i pyta:
- Baco, co robicie?
- A nic takiego, piore tylko kota.
- Kota? Przecież kota się nie pierze.
Na to baca:
- A co wy tam turysto wicie, kota się pierze.
Za parę godzin turysta wraca z powrotem. Patrzy a kot leży nieżywy. I zwraca się do bacy:
- A nie mówiłem, że kota się nie pierze?!
Pilot vs Wieża
Wieża: Jesteście Airbus 320 czy 340?
Pilot: Oczywiście, że Airbus 340.
Wieża: W takim razie niech Pan będzie łaskaw włączyć przed startem pozostałe 2 silniki…
***
Pilot: Dzień dobry Bratysławo.
Wieża: Dzień dobry. Dla informacji – mówi Wiedeń.
Pilot: Wiedeń?
***
Programista przyszedł do pracy na 8. Osiem godzin przy komputerze i o 16 podnosi się do wyjścia, na co zbulwersowany szef:
- Dokąd to? O której to się wychodzi?
- Yyy, ale ja dzisiaj mam urlop.
***
- A jutro - mówi psycholog z poradni małżeńskiej - proszę przyprowadzić ze sobą żonę i wtedy przedyskutujemy spokojnie wasz problem.
- To musi się pan zdecydować... - mąż na to - ... albo mam przyprowadzić żonę albo mamy spokojnie coś przedyskutować...
***
Jedzie sobie facet Mercedesem i widzi, że na poboczu stoi Syrenka z podniesioną maską. Facet myśli sobie "wezmę gościa no hol". Zjechał na pobocze, i mówi do faceta:
*
- Panie doktorze coś się dzieje dziwnego z moim mężem. Proszę sobie wyobrazić, że zjada porcelanę! Na przykład dzisiaj na śniadanie zjadł całą filiżankę, tylko ucho zostawił.
- To rzeczywiście dziwne, bo ucho jest najlepsze...
*
Stoi baca z owczarkiem do sprzedania. Podchodzi turysta.
- baco, ile chcecie za tego psa?
- sto tysięcy złotych
- ile? To niemożliwe! Kto wam da sto tysięcy za psa?!
- zoboczymy.
Wraca turysta. Stoi baca bez psa.
- baco, gdzie macie psa?
- sprzedołem
- za ile?
- za sto tysięcy
- i ktoś wam dał za psa sto tysięcy gotówką?
- nie, zostawił mi dwa koty po pięćdziesiąt tysięcy
*
Podchodzi chłopak do dziewczyny:
-tańczysz?
-tańczę, śpiewam, gram na gitarze!
-co ty pleciesz?
-plotę, haftuję, robię na drutach!
