Myśl na dziś
« kwiecień 2010  
MoTuWeThFrSaSu
1
3
4
7
9
12
14
15
22
23
24
25
28
29
30

Dziecko Boże

nie boi się  ani życia,

ani śmierci,

gdyż fundamentem

jego życia duchowego

jest poczucie synostwa Bożego. ...

Lecz czy ty i ja postępujemy

naprawdę jak dzieci Boże?

visit counter for blogspot

Mity o Średniowieczu

„Średniowiecze nie było zacofane.
Kiedy patrzę, jaki wpływ mają sekty na ludzi mi współczesnych,
stawiam sobie pytanie, gdzie właściwie jest obskurantyzm.”


Jacques Le Goff

    Operujemy schematycznymi mitami. W Europie nie można zwiedzić średniowiecznego zamku, bez zobaczenia sali tortur. Wejście do niej opatrzone jest zwykle komentarzem: „na szczęście nie żyjemy już w Średniowieczu”. Zwiedzając piramidy egipskie, Akropol czy Koloseum, nawet nie myślimy, a jeśli już to mało, że cywilizacja egipska, grecka i rzymska opierały się na niewolnictwie. Jednak to średniowieczny sługa utożsamia naszą straszną przeszłość.

    Słowo „średniowiecze” etymologicznie nawiązuje do łacińskiego „medius”, co oznacza „znajdujący się pośrodku”. W odniesieniu do czasu średniowiecza ma oznaczać, że chodzi o okres przejściowy. Okres przejściowy trwający tysiąc lat? Kto w to uwierzy? Pojęcie „średniowiecze” wprowadza nas w błąd. Ma zabarwienie negatywne, a kryje się pod nim rzeczywistość całkiem inna.

    Czy można nazwać barbarzyńskim okres, w którym zbudowano Sainte-Foy-de-Conques, Cluny i Thoronet? Czy barbarzyńskie są gotyckie katedry w Amiens, Reims, Chartres? Czy można nazwać barbarzyńską całą średniowieczną sztukę? Czy barbarzyńskie było zakładanie pierwszych europejskich uniwersytetów? Barbarzyński rozwój astronomii i medycyny, pomimo ograniczeń technicznych? Bogactwo średniowiecznej spuścizny kulturowej jest tak duże, że niepoprawne jest nazywanie go barbarzyńskim. A jednak uprzedzenia trwają nadal.

Na podstawie książki Jean Sévillia Historiquement correct