Dzieci
„Komórka” – przyjaciel czy wróg?
Telefony komórkowe są wszechobecne i jest ich coraz więcej. W 2005 roku liczba posiadaczy wynosiła ok. 1 miliarda na świecie i szacowano wówczas, że w 2010 przekroczy 3 miliard. W rzeczywistości w 2010 roku posiadaczy „komórek” na całym świecie było ponad 5 miliardów.
W Polsce w tym czasie było aktywnych 47 milionów kart SIM, podczas, gdy liczba ludności wynosiła nieco ponad 38 milionów. Statystycznie rzecz ujmując obecnie od kołyski mamy do czynienia z telefonią komórkową.
Warto sobie zadać pytanie czy to jest dobrze, czy źle.
„Niedyskretne” bity
Wartość dyskretna to, cytując za Wikipedią, „wartość nieciągła, pojedyncza. Przykładem może być sygnał cyfrowy w maszynach cyfrowych” (np. komputerach). Bit (używany do zapisu informacji w komputerach), będący najmniejszą jednostką informacji, przyjmuje jedną z dwóch wartości, zazwyczaj określanych jako „0” (zero) lub „1” (jeden). Zatem bity w powyższym znaczeniu „są dyskretne”.
Wirus agresji
Wracam z pracy, a w domu toczy się wojna. Młodszy syn kłóci się ze starszym o sprawy istotne w ich pojęciu. Jeden przestawił drugiemu zabawkę, nie tak jak potrzeba. Obserwuje to z dystansem, ale w pewnej chwili musze wkroczyć. Od słów przeszło do rękoczynów. Następuje izolacja zwaśnionych stron – każdy musi spędzić w swoim pokoju określoną ilość minut. Potem wolno zawrzeć pokój...
421 Przyjaciół
Każdy chciałby mieć przyjaciół. Już małe dzieci marzą o tym, by mieć przyjaciela. Przyjaźń jest wielką wartością. Na przyjaciela można liczyć, że pomoże, kiedy człowiek sam nie daje rady. Z przyjaciółmi spędzamy czas, bawimy się. Ktoś, kto ma przyjaciół, nie czuje się osamotniony. Bazując na takich ludzkich odruchach w ostatnim czasie stały się modne serwisy społecznościowe.
Fotoradar
Jeżdżąc w czasie wakacji po drogach w Polsce odkryłam niezliczoną ilość znaków „Kontrola prędkości - Fotoradar”. Znak jak znak, ale działanie wręcz magiczne. Noga sama ląduje na hamulcu. Wyostrza się wzrok, by zobaczyć pudełko, z którego zdjęcie może bardzo dużo kosztować. W pewnym sensie bezpieczeństwo na drodze wzrasta. Nurtowało mnie, czy można taki „czarodziejski efekt” osiągnąć pracując na komputerze. Mały znaczek, a każdy wie, co to oznacza i zachowuje się „tak, jak trzeba”. Jeśli jest to możliwe, to jak to zrobić?
Mamo...
- Mamo – mogę pograć? Jak często słyszycie takie pytanie? Gdyby chodziło o piłkę nożną, siatkówką czy tenis nie mam wątpliwości, co odpowiedzieć. Problem zaczyna się, gdy chodzi o gry komputerowe. Najpierw robię krótkie podsumowanie tygodnia dziecka – syn był w miarę „znośny”, nie dostał jedynki w szkole, lekcje odrobił. Do tego suma oglądanych programów w telewizji nie przekroczyła w ciągu tygodnia powiedzmy trzech – czterech godzin, to właściwie mógłby pograć... Tylko w CO?
