Myśl na dziś
« styczeń 2010 »
MoTuWeThFrSaSu
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
26
27
31

Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić i wtedy przychodzi ten, który nie wie, że się nie da, i on to robi.

visit counter for blogspot

Wakacyjne pamiątki

Podróżując w różne miejsca w kraju czy też na świecie oprócz wspomnień i wrażeń przywozimy fotografie i ciekawe przedmioty, które mają nam przypominać o tym, co widzieliśmy i co przeżyliśmy. Będąc pierwszy raz w Tatrach nabywamy ciupagę, wełniany sweter i oscypka; na straganach nadbałtyckich kupujemy muszelki i bursztyny; z Londynu  wracamy z miniaturą Big Bena, a z Portugalii z butelką oliwy z oliwek. Często przywozimy sobie także znalezione szyszki, kamyczki i muszelki i inne rzeczy.

W czasie  podróży do Afryki, Ameryki Południowej czy Azji spotyka się bazary lub tylko stoiska, gdzie każdy ma okazję nabyć kolorowe, ciekawe i kuszące pamiątki, których nie sposób pominąć. Może się zdarzyć, że turystom proponuje się nabycie rzadkiego okazu storczyka, figurki z kości słoniowej, czy specyfiku azjatyckiej medycyny ludowej np. z krwi makaków brodatych i rezusów przynoszącego ulgę w astmie.

Im rzadziej spotykany produkt czy okaz tym lepiej, tym nabywca czuje się bardziej wyróżniony, tym bogatsza będzie jego  kolekcja. Trzeba jednak rozważyć jak wygląda druga i ciemniejsza strona handlu regionalnymi wyrobami i zwierzętami.

Nie każdy turysta wie, że kupując niektóre z pamiątkowych przedmiotów przyczynia się do bezpowrotnego wyginięcia chronionych gatunków zwierząt i roślin, jak również naraża się na kłopoty. Jeżeli okaże się, że w bagażu znajdują się przedmioty wykonane są z ciała zwierzęcia wpisanego na listę gatunków zagrożonych wyginięciem i posiadanie jej narusza prawo międzynarodowe dotyczące handlu dzikim zwierzętami i roślinami gatunków zagrożonych wyginięciem (CITES) zostaną one skonfiskowane, a na właściciela zostanie nałożona kara.

Do takich pamiątek należą m.in.: figurki i przedmioty użytkowe wykonane z kości słoniowej, kłów morsa, rogu nosorożca, zębów hipopotama, drzewa mahoniowego, torebki ze skóry węży i krokodyli, futra z wilka, hurtowe ilości kawioru, przedmioty z korala rafotwórczego, a także produkty tradycyjnej medycyny np. specyfiki z żółci niedźwiedzia czy nalewki na kobrze i wiele, wiele innych. Setki takich pamiątek rokrocznie przywozi się z zagranicznych podróży, co w skali światowej stanowi problem dla działań związanych z ochroną różnorodności biologicznej.

WWF podaje, że w skali świata dochody z nielegalnego handlu dzikimi zwierzętami i roślinami (żywymi lub martwymi oraz ich fragmentami lub produktami z nich wykonanymi) sięgają kilku miliardów dolarów i stanowią trzeci czarny rynek po handlu bronią i narkotykach!

Co to jest CITES?

CITES to skrót angielskiej nazwy Konwencji Waszyngtońskiej czyli Konwencji o międzynarodowym handlu dzikimi zwierzętami i roślinami gatunków zagrożonych wyginięciem - Convention on International Trade in Endangered Species of Wild Fauna and Flora.

Ta międzynarodowa umowa mająca na celu kontrolę transgranicznego handlu różnymi gatunkami roślin i zwierząt (i wytworzonymi z nich produktami), ochronę przed nadmierną eksploatacją i tym samym zachowanie ich przed wyginięciem, została podpisana 3 marca 1973 roku przez 21 państw. Aktualnie ratyfikowało ją 160 państw, w tym Polska.

Na liście organizmów zagrożonych lub potencjalnie zagrożonych wyginięciem, jest ponad 30000 gatunków zwierząt i roślin. Dodać należy, że w myśl Konwencji pojęcie „handel” rozumiany jest szeroko i oznacza eksport, reeksport, import i sprowadzenie ich do kraju z morza nie objętego jurysdykcją żadnego państwa: tekst konwencji.