Miejskie ptaki (zimą)

W mieście żyje wiele gatunków ptaków. Niektóre z nich jak: kawki, gawrony czy wróble stale żyją obok człowieka i przez to często je spotykamy, o innych, takich jak: puszczyki czy pustułki wiemy, że bytują w pobliżu, choć rzadko je obserwujemy.
Czasem nie zwrócilibyśmy uwagi, nawet na ptaki powszechnie występujące w pobliżu, gdyby same nie przypomniały o swoim istnieniu wydając głośne dźwięki, albo upuszczając prosto nam na głowę niesioną w dziobie zdobycz – kawałek chleba lub orzech.
|
kaczka krzyżówka |
Do ptaków, które możemy zobaczyć w mieście przez cały rok należą: wróble, kosy, kwiczoły, wrony, gawrony, szpaki, zięby, sikorki, gołębie, sroki, kawki, a także łabędzie, kaczki krzyżówki, mewy i wiele innych. Nie oznacza to jednak, że w każdym przypadku, zarówno wiosną, jak i zimą obserwujemy te same osobniki. Niektóre spośród ptaków, które wykluły się w
|
gołąb |
Polsce, jesienią migrują z lęgowisk na zimowiska np. przemieszczają się na zachód, a z północy i ze wschodu przylatują do nas „ich zmiennicy”, czyli inne populacje tego samego gatunku w poszukiwaniu bardziej sprzyjających warunków życia. Do gatunków ptaków migrujących w ten sposób należą np.: szpaki, gawrony czy kawki częściowo zięby, sikorki i kosy.
Przestrzeń zurbanizowana nie jest idealnym środowiskiem życia dla ptaków. Oprócz przekształconego środowiska spotykają tu wiele zagrożeń związanych z działalnością człowieka oraz niedogodności związanych z infrastrukturą transportową czy elektryczną. Jednak ptaki dobrowolnie wykorzystują to nienaturalne środowisko życia ze względu na korzyści jakie mogą czerpać z życia w sąsiedztwie
|
sroka |
człowieka. Jedną z nich jest obfitość łatwo dostępnego pokarmu czyli wszelkich jadalnych resztek, które można znaleźć, niezależnie od pory roku, w śmietnikach, na ulicach i podwórkach, a nawet na drzewach. Z resztek tych chętnie korzystają gołębie, wróble, kawki czy mewy. Sroki, jako ptaki o awanturniczym usposobieniu lubią wyjadać pokarm z psich czy kocich misek wystawianych na terenie ogródków czy podwórek domów jednorodzinnych. Nie ma wątpliwości, kot nie obroni swojej miski przed sroką. Sroka nie mając naturalnych wrogów, nikogo nie boi się, a dla kota może być nawet niebezpieczna.


