Uwaga ! Dwulatek na wolności

Wychowanie dzieci -

Kto ma w domu dwulatka ten wie, że siłą napędową tego młodego człowieka jest ruch, a dokładniej zdolność samodzielnego przemieszczania się. Dziecko w tym wieku czuje moc i potrzebę ciągłego biegania, chodzenia, wspinania się itp.

Kto zaczyna chodzić zaczyna świadomie kierować swoim losem! W tym okresie mogą pojawić się bóle wzrostowe nóg. Dziecko, które do tej pory przesypiało całą noc, nagle godzinę od zaśnięcia budzi się z krzykiem, kopie nogami i trudno się z nim porozumieć. Wtedy warto skonsultować się z lekarzem. Najczęściej okresowo podaje się wapno, tran i leki przeciwbólowe. Generalnie przypływ aktywności ruchowej dziecka powoduje częste zakłócenia snu. Jego kończyny są naładowane energią, podobnie jak ciało osoby dorosłej po treningu fizycznym. Ważne aby nie dostarczać wieczorem dodatkowych bodźców w postaci zabaw w bieganie po mieszkaniu itp. z godnie z zasadą jak się wybiega to będzie spokojniej spał. Otóż często jest dokładnie odwrotnie. Bieganie, zabawy ruchowe, skakanie i wiele innych zabaw jest potrzebne dziecko, ale najlepiej w ciągu dnia, wieczór to czas na czytanie dziecku, zabawy klockami, układankami. Niejedna z mam na pewno doświadczyła nie przespanej nocy po wieczornej wizycie znajomych, gdzie dziecko pobudzone i naładowane emocjami kładło się spać po czym zaczynała się sesja płaczu, krzyku i przychodzenia do łóżka rodziców.

Trzeba zrozumieć, że dzieci w tym wieku przechodzą kolejne fazy rozwoju .Gdy zdołaliśmy się przyzwyczaić do jakiegoś zachowania, dziecko zaczyna robić coś innego. Zmiana zachowań to najbardziej pewna rzecz jakiej możemy spodziewać się u dwu- i trzylatka. Zaakceptujmy cud rozwoju z całym dobrodziejstwem inwentarza.

Zagadka pełzania

Od dawna wiedziano, że niektóre dzieci przechodzą wprost od siedzenia do pozycji stojącej. Takich przypadków jest obecnie coraz więcej. Zdaniem naukowców wynika to z faktu, iż niemowlęta znacznie rzadziej kładzione są na brzuchach, co ma zmniejszyć ryzyko nagłych zgonów (SIDS).

Przed rokiem1994, w którym rozpoczęła się kampania „spania na pleckach”, większość niemowląt układano do snu twarzą w dół. Dążąc do lepszego oglądu otoczenia, dzieci tak układane uczyły się przekręcania na bok, co było punktem wyjścia do późniejszego pełzania. Obecnie zaleca się układanie noworodków na plecach, w związku z czym maluchy nie muszą się przekręcać.

Badania naukowe przeprowadzone niedawno w Anglii i w Ameryce potwierdziły, niemowlęta śpiące na plecach (w badaniach amerykańskich 1/3 populacji) nie przekręcają się i nie zaczynają pełzać w terminach uznawanych dotąd na typowe. Niektóre z tych dzieci w ogóle nie raczkują, co nie powinno być dla rodziców powodem do zmartwienia. W osiemnastym miesiącu życia wszystko się wyrównuje i nie ma żadnych różnic rozwojowych między pełzającymi niepełzającymi. W obydwu grupach chodzenie zaczyna się (statystycznie biorąc) w tym samym wieku. Nie potwierdzają się również wcześniejsze przekonania, jakoby raczkowanie było konieczne dla rozwoju mózgu dziecka.

Katarzyna Makulec

Źródło: „Język dwulatka” Tracy Hogg i Melinda Blau. Wyd. Świat Książki, Warszawa 2013