O muzyce baroku. Marta Zamojska-Makowska

Muzyka, Kulturalni kulturalnie -

Wprawdzie o muzyce okresu baroku napisano już wiele, jednak zawsze wydaje się to niewystarczające. Moim pragnieniem jest przybliżenie bogactwa i uniwersalizmu tej muzyki. Jej ponadczasowość polega na tym, że choć mija kilka setek lat, nadal słuchamy jej z uwielbieniem.
Muzycy starają się odtworzyć ją z XX-wieczną mentalnością, a i tak jej wykonawstwo budzi ciągle liczne kontrowersje wśród fachowców.
Źródeł genezy pojawiających się stylów tego okresu należy szukać w powstaniu Cameraty Florenckiej. Skupiała ona wokół siebie artystów pragnących wskrzesić ideę dramatu starogreckiego. W założeniach opierano się na filozoficznych ideach Platona, który widział w muzyce połączenie mądrości i wiedzy, a jednocześnie muzyka była rodzajem techne – rzemiosłem. Takie podejście determinowało hedonistyczne traktowanie muzyki.
Członkowie Cameraty Florenckiej skupili się na spójności tekstu i rytmu. Takie traktowanie tekstu zaowocowało pojawieniem się recytatywu – stanowiącego zalążek opery.
Okres baroku obejmuje lata 1597 – 1750 (od powstania pierwszej opery do śmierci Jana Sebastiana Bacha). To czas burzliwych przemian w sztuce i malarstwie. Okresowi temu towarzyszą liczne wojny i rozruchy. Przez nasz kraj przetoczą się wojska kozackie, szwedzkie i tureckie, a w pozostałej części Europy rozgrywa się wojna trzydziestoletnia. W Anglii wybucha rewolucja, której przewodniczy Oliver Cromwell.
Jest to czas krwawych rozruchów na tle religijnym; czas kontreformacji. Jednak mimo tych przeciwności losu rozwijają się wspaniale sztuki plastyczne i muzyka. Do najwybitniejszych malarzy tego okresu należą Peter Paul Rubens, Diego Velasquez, Rembrandt von Rijn, Antoine Watteau, Francois Boucher, zaś w muzyce pojawiają się osobowości takie jak Jan Sebastian Bach, Jerzy Fryderyk Händl, Antonio Vivaldi, Domenico Scarlatti.

W muzyce zachodzą ogromne zmiany, powoli na pierwszy plan wysuwa się muzyka świecka. Fundamentalne znaczenie ma powstanie basso continuo, które daje oparcie harmoniczne pozostałym głosom. To okres powstania wielu stylów, wielu form (oratorium, kantata, pasja, fuga, koncert solowy, concerto grosso). Dążąc do wyrafinowanego piękna wykorzystywano różnorodne środki takie jak passaggio grazzi. Ozdobność stała się najistotniejszą kwestią muzyki. Tematyka ta jest stale obecna w rozważaniach grupy Cameraty.
Niezwykle cenne uwagi na temat nowego sposobu komponowania i uprawiania muzyki odnaleźć można w traktatach muzycznych Giulia Cacciniego. Technika bel canto (wł. dosłownie: piękny śpiew) pozwalała na osiąganie zdumiewających efektów głosu, wręcz wirtuozerię wykonawstwa. Rozróżniano 5 grup ornamentów: passaggi, accenti, esclamatione, groppo i trillo. Są one charakterystyczne dla liryki wokalnej XVII wieku dla głosów solowych.
Specyfika zapisu passaggi oraz grazzi pozwalała na pewną dowolność wykonawczą. Wprowadzono pojęcie sprezzatury w odniesieniu do techniki kompozytorskiej oraz do praktyki wykonawczej, która zezwalała na pewną dowolność. A zatem artysta sam decydował, jak chce zrealizować dany fragment muzyczny. Różnorodność środków wykonawczych była bardzo duża. Same passaggi dawały ciekawe efekty rozdrobnienie wartości rytmicznych, grazzi pozwalały na osiąganie ciekawych efektów dynamicznych. Dla dobrego wykonawcy stanowiły prawdziwe wyzwanie. Zwłaszcza, że przykładano coraz większą wagę do kształcenia głosu, do kształtowania pojęcia estetyki barwy, do oceniania warunków koordynacji głosotwórczej, a zatem począwszy od precyzji intonacji, poczucia rytmu aż po tworzenie kreacji artystycznej.
Dzisiaj słuchamy tej pięknej muzyki w zaciszu sal koncertowych, ale dawniej słuchano jej w innych okolicznościach, a muzycy nie byli wybrańcami losu. Dostarczali przyjemności chlebodawcy. Publiczność zaś reagowała często żywiołowo, prosząc o powtórzenie danego fragmentu lub o zakończenie występu.
Wiek XVII w muzyce zadziwia bogactwem brzmienia muzyki.
Przepięknie muzykę tę wykonuje Kathlleen Battle – amerykańska śpiewaczka, której niezrównany sopran liryczny podkreśla walory utworów. Wystarczy posłuchać jej płyty, nagranej wspólnie z Wyntonem Marsalisem-Baroque, aby przenieść się w wyrafinowany świat dźwięków muzyki Händla, Bacha czy Scarlattiego.
Głęboko zakochana w muzyce baroku wiem, ile kosztuje ukształtowanie pięknego dźwięku we frazie, wykonuję ją na scenie. Muzyka tego okresu to wprost magia, która porywa. Każde piękne wykonanie ubogaca zarówno artystę, jak i słuchacza.
Życzę wielu takich wrażeń każdemu słuchającemu arii „Let the Bright the Seraphim” G.F. Händla czy „Jauchzet Gott in Allen Landen” J.S. Bacha.

Marta Zamojska-Makowska
sopran koloraturowy

Bibliografia:
• S. Stanford Styl i technika wokalna XVII i XVIII wieku