Narkotyki

Wychowanie dzieci -

Co jest pierwsze: zaburzenia osobowości czy narkotyki?

Nie można tego tak dzielić. Zaburzenia osobowości przyspieszają eksperymenty narkotykowe, jak też i ich częste używanie. W takich osobach występują większe braki, dla których narkotyk jest substytutem jakiegoś braku lub „wypełniaczem”. Ale przecież po narkotyki sięgają także osoby bez zaburzeń, co może być wynikiem ich większej podaży, ich destygmatyzacji, presji grupy, braku umiejętności radzenia sobie ze stresem. Związek między zaburzeniami a sięganiem po narkotyki jest oczywisty, ale nie jedyny. Z kolei bez rosnącej podaży nie byłoby tylu „okazji” do spotkania z narkotykami.

Czy u osób, które wpadają w uzależnienie od narkotyków można znaleźć jakiś wspólny mianownik, jakieś prawidłowości związane ze sposobem bycia, wychowaniem, środowiskiem?

Kiedyś używanie narkotyków wiązaliśmy z wykluczeniem lub funkcjonowaniem w środowisku patologicznym. To były dwa kluczowe predyktory sięgania po różnego typu substancje psychoaktywne. Nie sądzę, aby w silne zmienionym świecie (społeczeństwie) istniały pojedyncze czynniki prowadzące człowieka na ścieżkę narkotykową. Istnieją jednak grupy czynników ryzyka, jak i czynników ochronnych. Ogromną rolę odgrywa także kultura społeczna wobec problemu używania substancji niebezpiecznych (takiej kultury w Polsce nie ma), bo nie jest konstruowana i generowana przez kluczową w tej sferze placówkę Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii. Ale z badań wiemy kilka ważnych tez. Eksperymentom z narkotykami i sięganiu po narkotyki (także alkohol i papierosy) sprzyja:

− wychowanie zbyt wolnościowe lub zbyt rygorystyczne; − nieobecność wychowawcza rodziców;

− akceptacja narkotyków przez rodziców (np. palenie marihuany);

− obecność narkotyków w środowisku rówieśniczym wpływa na przyspieszenie eksperymentów, a w grupach o silnych więziach na ich używanie.

Kolejnym czynnikiem jest efektywność profilaktyki, która jest w naszym kraju w powijakach i ma charakter „pożarowy”.

Jak wytłumaczyć fakt, że po narkotyki sięgają osoby, którym z materialnego punktu widzenia niczego nie brakuje?

Bo nie mają podstaw aksjologicznych – i to jest kluczowy problem związany z takim kwestiami jako sens życia, szacunek dla samego siebie, zrozumienie jednowymiarowości życia na ziemi.

Co Pan sądzi na temat pomysłów legalizacji tzw. narkotyków lekkich?

Nie znam takich narkotyków. Stopniowanie zła prowadzi do bezsensu. Coś jest albo złe, albo dobre – w tej perspektywie działają (u mnie) tylko czarno-białe podziały.

Jakie zmiany w zachowaniu powoduje zażywanie narkotyków?

Somatyczne i/lub psychiczne. Każda grupa narkotyków wywołuje inne reakcje, co związane jest także z długością sięgania, ilością substancji aktywnej, wiekiem, wagą itp. Mówiąc najogólniej prowadzi do zaburzenia funkcjonowania części lub niemal całości ośrodkowego układu nerwowego, a poprzez to innych układów (wzroku, motoryki, pamięci, mówienia, krążenia itd.). Nowym zjawiskiem są narkotyki wieloskładnikowe (dopalacze) oraz mieszaniny, które zaburzają zdecydowanie silniej.

Czy osoba uzależniona od narkotyków może wykonywać swoje obowiązki zawodowe?

Czy leczeni metadonem polscy heroiniści są pełnosprawnymi kierowcami, magazynierami, pilotami, lekarzami, szewcami, rolnikami? Przy głębokich stanach uzależnienia nie jest to możliwe – to stan głębokiej choroby. Osoby uzależnione od THC (marihuana) i alkoholu, jak pokazuje praktyka mogą być piosenkarzami, pisarzami, dziennikarzami i politykami. Pozostaje tylko pytanie, czy podejmowane przez nich decyzje uwzględniają tylko ich cele i interesy, czy także fakt, że żyją w społeczeństwie. Czy uzależniony mąż celebrytyki preferujący legalizację marihuany odpowiada sobie na pytanie – kto będzie płacił za leczenie uzależnionych, z czego będą w przyszłości żyli ci ludzie, jakie mają szanse edukacyjne i zawodowe. Jedną z cech uzależnionych jest myślenie egoistyczne i to ono generuje postawy i zachowania.

Z tego, co się słyszy, bardzo wzrosła dostępność narkotyków w szkołach.

Przyznam, że nie znam tego trendu. Dealerzy raczej nie wchodzą do szkół, a placówki oświatowe są fizycznie wolne od narkotyków. Narkotyki są natomiast łatwo dostępne w dużych i średnich miastach.

Co najlepiej chroni przed sięgnięciem po nie?

Spójne wychowanie w rodzinie, wiedza i umiejętności asertywne – to czynniki kluczowe.

Z Mariuszem Jędrzejko rozmawiała Katarzyna Zdrzenicka

prof. Mariusz Jędrzejko

Dyrektor Naukowy

Centrum Profilaktyki Społecznej

www.cps.edu.pl