Mity o Średniowieczu

Historia -

„Średniowiecze nie było zacofane.
Kiedy patrzę, jaki wpływ mają sekty na ludzi mi współczesnych,
stawiam sobie pytanie, gdzie właściwie jest obskurantyzm.”

Jacques Le Goff

Operujemy schematycznymi mitami. W Europie nie można zwiedzić średniowiecznego zamku, bez zobaczenia sali tortur. Wejście do niej opatrzone jest zwykle komentarzem: „na szczęście nie żyjemy już w Średniowieczu”. Zwiedzając piramidy egipskie, Akropol czy Koloseum, nawet nie myślimy, a jeśli już to mało, że cywilizacja egipska, grecka i rzymska opierały się na niewolnictwie. Jednak to średniowieczny sługa utożsamia naszą straszną przeszłość.

Słowo „średniowiecze” etymologicznie nawiązuje do łacińskiego „medius”, co oznacza „znajdujący się pośrodku”. W odniesieniu do czasu średniowiecza ma oznaczać, że chodzi o okres przejściowy. Okres przejściowy trwający tysiąc lat? Kto w to uwierzy? Pojęcie „średniowiecze” wprowadza nas w błąd. Ma zabarwienie negatywne, a kryje się pod nim rzeczywistość całkiem inna.

Czy można nazwać barbarzyńskim okres, w którym zbudowano Sainte-Foy-de-Conques, Cluny i Thoronet? Czy barbarzyńskie są gotyckie katedry w Amiens, Reims, Chartres? Czy można nazwać barbarzyńską całą średniowieczną sztukę? Czy barbarzyńskie było zakładanie pierwszych europejskich uniwersytetów? Barbarzyński rozwój astronomii i medycyny, pomimo ograniczeń technicznych? Bogactwo średniowiecznej spuścizny kulturowej jest tak duże, że niepoprawne jest nazywanie go barbarzyńskim. A jednak uprzedzenia trwają nadal.

Na podstawie książki Jean Sévillia Historiquement correct