Mamo, Tato mam kartę bankową!

Wychowanie dzieci -

Od pewnego wieku banki oferują dla młodzieży konta bankowe i wydają do nich kartę. Oczywiście dzieje się to za zgodą rodziców, jako że latorośle są jeszcze niepełnoletnie. Rodzice chcą, to przelewają środki na konto dziecka i mogą widzieć operacje przez nich dokonywane, ale..jest wiele serwisów internetowych oferujących płatne usługi. Należą do nich sklepy czy platformy handlowe, gdzie kupujemy konkretne rzeczy. Ale są też płatne usługi dostępu do zasobów z filmami, muzyką, zdjęciami. Warto sobie zdać sprawę, że nie wszystko, co się znajduje w takich zasobach, jest "dla grzecznych dziewczynek". Portal oferujący usługi za pieniądze to biznes i nie ma szczytnych celów, bo celem nadrzędnym jest zysk. Czasem za cenę serwowania niemoralnych czy brutalnych materiałów. Nazwy takich stron, a tym bardziej nazwy firm, które je prowadzą z reguły nic nam nie powiedzą.
Nie jestem przeciwnikiem kart bankowych dla dzieci. Jest to element naszej rzeczywistości i trzeba umieć z niej korzystać. Dlatego młodzież ucząc się samodzielności, powinna być wprowadzana w tajniki używania kart i zabezpieczania ich. Trzeba opowiedzieć o tym, że podając numer karty w serwisie, który nie gwarantuje bezpieczeństwa, narażamy ich na utratę całości gotówki, jaka znajduje się na karcie. Warto sięgnąć w tym celu do poradnika, jaki znajduje się na stronach Związku Banków Polskich:
http://zbp.pl/dla-konsumentow/bezpieczny-bank/karty-bankowe?edytor_312=1 Możemy razem z naszym dzieckiem spokojnie go przeczytać. Być może sami odkryjemy nowe porady, do których się jeszcze nie stosowaliśmy.
Konto dziecka jest dobrą okazją, aby pokazać mu w jaki sposób planować wydatki. Używanie karty do płacenia za towary ma (przynajmniej dla mnie) jedną poważną wadę - nie "czuć", ile wydaje się pieniędzy. Przy gotówce sprawa jest prosta - znika z portfela i widać pustkę, ale przy karcie...
Dziecko z reguły ma kartę debetową, czyli taką, gdzie kwota transakcji obciąża konto w momencie jej wykonania i nie jest dozwolone przekraczanie salda konta. Zatem nie będzie można dokonywać zakupów na kredyt. Na początku warto analizować strukturę wydatków (ile na kino, ile na słodycze, itp.), aby nasza latorośl zobaczyła, na co wydaje pieniądze z perspektywy miesiąca - dwóch. A gdy syn, czy córka marzą o jakimś większym zakupie, warto zachęcąć do oszczędności. Jest to umiejętność bardzo pomocna w życiu dorosłym. Oszczędzanie na konkretny cel uczy czekania. W dobie natychmiastowego zaspokajania zachcianek nie ma zbyt wiele okazji, by się tego nauczyć.

Serdecznie pozdrawiam

Mazuma