Kredyt społeczny cz.1

Ekonomia -

Niejednokrotnie zastanawiamy się nad tym, jak to możliwe, że żyjąc w niezwykle rozwiniętym świecie spotykamy się z problemem ubóstwa, wzrastających wciąż obciążeń finansowych, braku wystarczających środków państwa dla chorych i starszych, bankructw firm i krajów. Pytania takie stają się szczególnie aktualne przy okazji wyborów prezydenckich, parlamentarnych czy samorządowych. Wciąż jeszcze wydaje nam się, że jeśli wybierzemy odpowiednich ludzi, to może uda się coś zmienić. Tymczasem warto przyjrzeć się głębiej przyczynie takiego stanu rzeczy. Niestety bowiem, nie wszystko zależy od rządzących.

Wszyscy prawdopodobnie znamy monteskiuszowski podział władzy na ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą. Mówi się, że obecnie istnieje jeszcze czwarta władza, którą są media. Podział ten jest jednak niewystarczający, gdyż istnieje władza ziemska, która jest ponad wszystkimi wymienionymi. Jest to władza finansowa.

Pewien bankier wypowiedział kiedyś znamienne zdanie: „Dajcie mi kontrolę nad podażą pieniędzy w państwie, a nie będzie mnie obchodzić, kto tworzy jego prawa.” /Mayer Amschel Rothschild (1744-1812)/

Aby zrozumieć, dlaczego władza pieniądza jest tak wielka, należy przyjrzeć się bliżej mechanizmowi powstawania pieniądza (1).

Czy banki pożyczają pieniądze zdeponowane przez ich klientów (np. na lokatach)? Wbrew błędnym przypuszczeniom większości ludzi odpowiedź brzmi: NIE. Banki w rzeczywistości nie pożyczają pieniędzy innych ludzi w momencie udzielania kredytów. Skąd zatem banki biorą pieniądze, które pożyczają klientom chcącym (a często potrzebującym) wziąć kedyt? Banki TWORZĄ PIENIĄDZE w chwili udzielania kredytu. Kwota pożyczki zostaje dopisana na rachunek klienta i od tej pory jest on ją winien bankowi wraz z odsetkami.

Współcześnie w większości krajów pieniądz tworzony jest głównie przez banki komercyjne. Tworzą one pieniądz za każdym razem, kiedy udzielają pożyczki . Należy podkreślić, że banki są w wyjątkowo sprzyjającej sytuacji – żaden inny podmiot nie posiada władzy tworzenia pieniądza, nawet rządy państw nie mają takiego prawa. Dlatego też ocenia się, że ponad 95% pieniędzy będących dziś w obiegu USA, Australii i Kanady to dług wobec banków. Gdyby nie było długu, nie byłoby także żadnych pieniędzy.

To, ile pieniędzy znajduje się w obiegu zależy głównie od tego, jakie jest zapotrzebowanie ludzi na kredyt . Im więcej pieniędzy rządy, przedsiębiorstwa lub ludzie pożyczają w bankach, tym więcej przybywa pieniądza w obiegu. Sytuacja ta powoduje tzw. kryzysy finansowe. Jako że zwiększone wydatki na danym obszarze (np. w państwie) w jednej chwili, powodują konieczność spłaty zobowiązań i oszczędności w chwili następnej, gdyż obecnie pieniądz powstaje jako dług. Tymczasem naturalnym regulatorem kreowania pieniądza powinny być możliwości produkcyjne.

Dla każdego, kto prowadzi własne gospodarstwo domowe, oczywistym jest, że jeśli chce się zachować płynność finansową, wydawać można tylko tyle, ile się zarabia. Jednakże banki nie podlegają temu prawu - mogą tworzyć pieniądz, niemalże niezależnie od jakichkolwiek warunków zewnętrznych. Najbardziej zgubny jest tutaj fakt, że pieniądze wytworzone w bankach i pożyczone do gospodarki muszą być oddane łącznie z odsetkami. Tymczasem nikt poza bankami nie może pomnożyć pieniędzy. Możemy wytwarzać dobra, którymi jednak nie możemy spłacić kredytów . Banki oczekują zwrotu pieniędzy, których nie wyprodukowały, co oznacza, że zwrot takiego zobowiązania jest niemożliwy.

Fakt, że nie naród posiada prawa kreowania pieniądza sprawia, że państwo będąc zależne od bankowych oprocentowanych pożyczek, zmuszone jest nakładać na obywateli coraz wyższe podatki oraz powiększać deficyt budżetowy. Koszty produkcji wzrastają zaś, jeżeli wzrastają podatki lub zobowiązania wobec banków. Taka sytuacja jest przyczyną coraz gorszego stanu gospodarczego wielu krajów, a także coraz gorszej sytuacji życiowej wielu ludzi na świecie. Problem ubóstwa nie wiąże się bowiem z brakiem wystarczającej ilości dóbr, ale z wadliwym sposobem ich dystrybucji. Łatwo zauważalne są braki w pełnym wykorzystaniu możliwości produkcji, które rozwijają się dzięki coraz lepszej technice.

W tak funkcjonującym systemie finansowym możliwe są tylko dwa rozwiązania. Pierwsze to zarzucenie podejmowania pożyczek w bankach – oznacza ono jednak brak pieniędzy w obiegu i recesję. Drugie to dalsze zaciąganie pożyczek, dzięki którym gospodarka rozwija się, ale jednocześnie pogrąża się w niemożliwych do spłacenia długach. Jedynym rozwiązaniem zmieniającym tę patową sytuację jest przyznanie prawa tworzenia nowego pieniądza rządom poszczególnych państw. Banki powinny móc pożyczać tylko zdeponowane w nich pieniądze. Obecnie bowiem posiadają prawo emisji wszystkich pieniędzy narodu, nakładają na nie odsetki, których nie można spłacić, sprawują więc największą władzę, nie ponosząc wobec ludzi żadnej odpowiedzialności.

Przekładając powyższy opis na sytuację w naszym kraju, należy uznać, że Polska jest uzależniona od prywatnego pieniądza bankierów. Nie jesteśmy więc suwerennym, i niepodległym państwem, skoro pieniądz, bez którego nie może funkcjonować żadna z gospodarek na świecie, zmuszeni jesteśmy drogo kupować od banków. William Lyon Mackenzie King - premier Kanady - powiedział: „Dopóki rząd nie przejmie kontroli nad emisją pieniądza i kredytem rozumiejąc, że jest to jego najważniejszy i święty obowiązek, wszelka mowa o suwerenności parlamentu i demokracji jest daremna i próżna.” /William Lyon Mackenzie King (1874-1950)/

Jakie są konsekwencje omówionego powyżej sposobu funkcjonowania finansowego państwa? Do najbardziej zauważalnych i odczuwalnych przez każdego z nas zaliczyć możemy nieustanny wzrost i tworzenie coraz to nowych podatków, wysokie bezrobocie oraz emigrację zarobkową. Znaczne koszty pracy skutecznie zniechęcają pracodawców do zatrudniania kolejnych pracowników. Ciągły brak pracy doprowadza wielu ludzi do depresji i popadania w nałogi, wzrostu przestępczości, a skutkiem tego mogą być - i często są - różne dramaty rodzinne. Mniej widocznymi skutkami, jednak nierozerwalnie złączonymi z aktualnym systemem fiskalnym, są nękające nas wszystkich problemy wysokości emerytur, czy dostępu do świadczeń zdrowotnych.

Podsumowując, można stwierdzić, że dzisiejsza sytuacja finansowa nie sprzyja godnemu życiu wszystkich ludzi, a jedynie faworyzuje tych, którzy mają władzę tworzenia pieniędzy. Dlatego też konieczne jest wprowadzenie takich zmian, które przywrócą wszystkim obywatelom prawo do równego udziału w posiadanych i wytwarzanych przez naród bogactwach. Rozwiązaniem jest Kredy Społeczny. C.D.N.

Autorzy: Katarzyna i Jacek Kurzyca

(1) W oparciu o : Roman Szostek "Pieniądz".