Gran Torino

Film i literatura -

Tytuł: Gran Torino
Tytuł oryginalny: Gran Torino
Reżyseria: Clint Eastwood
Rok produkcji: 2009
Występują: Clint Eastwood, Geraldine Hughes, John Carroll Lynch, Cory Hardrict, Dreama Walker, Brian Haley, Bee Vang, Ahney Her.
Scenariusz: Nick Schenk
Muzyka: Kyle Eastwood, Michael Stevens
Zdjęcia: Tom Stern
Dystrybutor: Warner
Czas trwania: 116 min.
Gatunek: film akcji, dramat

  • Ocena artystyczna: 4
  • Ocena zawartości pod względem moralnym: z zastrzeżeniami (przemoc, wulgarny język)

Człowiek wobec własnych błędów

W tej pięknej historii o odkupieniu, Clint Eastwood, dziś już prawie osiemdziesięcioletni, potwierdza swoje mistrzostwo i wciąż rosnący optymizm. Dwa miesiące po ukończeniu wybitnego filmu „Oszukana”, Eastwood staje ponownie za i przed kamerą. W nowym filmie pokazuje życie Walta Kowalskiego, emerytowanego mechanika z Detroit, weterana wojny w Korei, któremu właśnie zmarła żona.

Przed śmiercią pani Kowalski, głęboko wierząca katoliczka, powiedziała proboszczowi o swoim pragnieniu, aby jej mąż przystąpił do spowiedzi. Rudowłosy, niedoświadczony ksiądz Janovich proponuje Kowalskiemu, aby się wyspowiadał, ale ten opryskliwie odmawia. Jego dorosłe dzieci myślą tylko o umieszczeniu ojca w domu starców.

W konsekwencji Kowalski pogrąża się w zgorzknieniu, nasilają się złe cechy jego charakteru, co objawia się agresywnością w traktowaniu sąsiadów – licznej rodziny pochodzącej z ludu Hmong z Azji Południowo-Wschodniej. Pewnego dnia Kowalski przyłapuje Thao, młodego syna sąsiadów, na próbie kradzieży jego ukochanego samochodu, forda Gran Torino rocznik 1972.

Eastwood, po nakręceniu trzech filmów, w których nie występował jako aktor („Sztandar chwały”, „Listy z Iwo Jimy” i „Oszukana”), znalazł scenariusz dla siebie. Główny bohater jest typem, który swoim zachowaniem i tym, co mówi, świetnie pokazuje jak wyglądałby Brudny Harry na emeryturze. Sceny, w których Clint chwyta za broń, jak rewolwerowcy, których grał za młodu, lub wygłasza groźby, wydają się być hołdem dla jego imponującej filmografii. Nawiązują w ten sposób do filmów ostatnich lat opowiadających o bohaterach w smudze cienia, (np. „Rocky Balboa” pokazuje w wiarygodny sposób historię dojrzałego mężczyzny, który, mimo swego wieku, staje się bohaterem).

Scenariusz dotyka problemów, które Eastwood wiele razy ukazywał w swoich filmach, zbawienia, przemocy, zderzenia kultur, trudnych relacji rodzinnych itp. Tym razem obraz zawiera sporo humoru nieobecnego w ostatnich dziełach reżysera. Jak zwykle filmuje on w sposób klasyczny, w tempie dostatecznie dynamicznym, ale nigdy przynaglającym, dając sobie czas na pokazanie postaci i relacji między nimi.

Talent Eastwooda widoczny jest zwłaszcza w przedstawieniu więzów łączących Kowalskiego i Thao oraz indywidualnego rozwoju każdego z nich, który następuje dzięki nieoczekiwanemu spotkaniu. Główny bohater uczy się być bardziej tolerancyjny, odkrywa, że ludzie Wschodu, których nazywa ‘żółtkami’, stają się mu bliżsi niż własne dzieci.

Od starca chłopiec uczy się zachowywać jak mężczyzna, szukać pracy i wchodzić w relacje z innymi. Przy zachowaniu wszystkich proporcji, historia ta przypomina trochę film „Karate Kid”, z tym, że Azjatą w tym wypadku jest chłopiec. Jest on również nękany przez młodocianych chuliganów, jego mistrz każe mu myć samochód i podoba mu się dziewczyna, u której jak się wydaje, nie ma żadnych szans.

Być może niektóre sekwencje mogą wydać się niepotrzebnie długie, a całość nie osiąga poziomu najlepszych filmów Eastwooda, ale jest to dzieło na pewno godne polecenia. Reżyser ponownie roztacza fatalistyczną wizję świata okrutnego i niesprawiedliwego, gdzie jednostka wydaje się zmierzać do tragicznego finału.

Ale jak to ma miejsce w innych filmach Eastwooda („Bez przebaczenia”, „Milion Dolar Baby”, „Oszukana”), bohater na swojej drodze spotyka dobrych ludzi, zdolnych do poświęceń i wspierania innych. Dlatego nie można mówić o wizji całkiem pozbawionej nadziei.