Czy warto uczyć małe dzieci angielskiego?

Wychowanie dzieci -

Doświadczenia mamy i nauczycielki języka angielskiego w przedszkolu.

Na pewno każdy z nas rodziców zadawał sobie to pytanie. Skoro 3–4-letnie maluchy nie posługują się jeszcze płynnie swoim ojczystym językiem, czy jest sens zaprzątania im pamięci językiem obcym? Każdy znajdzie swoją własną odpowiedź. Ja, jako mama trzech córek i nauczycielka języka angielskiego, mówię, że zdecydowanie warto oswajać dzieci z brzmieniem języka angielskiego od najmłodszych lat. W dzisiejszym świecie można śmiało stwierdzić, że język angielski zna właściwie każdy młody człowiek. To już nie jest nic egzotycznego, obcego.

Rola angielskiego urasta niemalże do roli drugiego języka komunikacji międzyludzkiej. Ponadto, pewne słowa takie jak: „ok.”, „cool”, „sorry”, czy „trendy” weszły w nasz codzienny słownik i zupełnie zapomnieliśmy, że zapożyczyliśmy je z języka angielskiego.

Poznawanie języka angielskiego daje naszym dzieciom wiele korzyści, rozbudza ciekawość świata, ćwiczy pamięć i wyobraźnię.

Trudno mówić o nauce, mając na myśli 2-, 3- czy 4-letnie dzieci. Warto jednak w przedszkolu i w domu dawać dzieciom możliwości słuchania języka angielskiego poprzez piosenki, bajki czy zabawy. Dzieci bardzo szybko chłoną nowe słówka, doskonale rozumieją ich znaczenie poprzez kontekst czy gesty, które im towarzyszą. Zapamiętują wyrażenia i wiele razy nas zaskoczą, kiedy usłyszymy, jak wykorzystują je w odpowiednich sytuacjach.

Wiemy, że dzieciaki lubią oglądać bajki. Dlaczego nie wykorzystać tego do nauki języka angielskiego? Warto sięgnąć po ciekawe, mądre i ulubione historie, pokazując je dzieciom w języku angielskim. Nie przejmujmy się tym, że czegoś nie zrozumieją. Jeśli będą to bajki interesujące, dzieci na pewno będą domagały się powtórek i za każdym razem będą coraz więcej rozumiały.

U mnie w domu bardzo sprawdziły się między innymi filmy z serii „Barney”. Jest to amerykański cykl edukacyjnych spotkań z przesympatycznym różowym, dużym dinozaurem, który wraz z dziećmi, wykorzystując wyobraźnię, odkrywa świat. Każdy odcinek ma swój temat przewodni, np.: rodzina, zoo, szkoła, oraz przekazuje wartości najważniejsze, tj. miłość czy przyjaźń. Jest tam bardzo dużo prostych i melodyjnych piosenek, które dzieci bardzo szybko zapamiętują i śpiewają.

Moje córki nigdy nie protestowały, że bajki te są w języku angielskim. Przeciwnie, próbowały śpiewać i przyłączały się do zabawy, tańcząc razem przed ekranem. Rozumiały też przekazywane treści, a z czasem nawet zaczęły używać różnych zwrotów. Oczywiście z biegiem czasu – coraz więcej. Bywało, że dopytywały się o coś, czego nie rozumiały, ale naprawdę rzadko, przyjmując treści, absorbowały język angielski.

Dzieci są fenomenalne, doskonale zapamiętują. Im bardziej są stymulowane, tym szybciej i łatwiej się uczą. Często słowa, zwroty, czasem nawet całe zdania zapamiętane przez bardzo małe dziecko, niejednokrotnie bez dokładnego ich zrozumienia, są jakby przechowywane w mózgu i powracają potem w szkole. Co bardzo ułatwia późniejszą, już poważną naukę języka angielskiego z regułami gramatyki czy zapisem słownym.

Warto przedstawić małym dzieciom naukę języka angielskiego jako przygodę, sposób na poznawanie i odkrywanie świata. Dzięki tej umiejętności będą mogły obejrzeć w przyszłości swój ulubiony film w języku angielskim czy posłuchać i rozumieć tekst, który zaśpiewa ich ulubiony zespół z Londynu, Nowego Jorku czy Chicago. Pamiętajmy, że dzięki poznawaniu nowych słów, ćwiczą pamięć, poszerzają horyzonty i oswajają się z językiem obcym, który z biegiem czasu przestaje być obcy.

Iwona Sulej

, mama 3 córek i nauczycielka języka angielskiego w przedszkolu „Strumienie” Stowarzyszenia STERNIK.