Myśl na dziś
« styczeń 2010 »
MoTuWeThFrSaSu
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
26
27
31

Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić i wtedy przychodzi ten, który nie wie, że się nie da, i on to robi.

visit counter for blogspot

Architektura Anonima

Rozwój architektury bez udziału architekta pełen jest spekulacji. Gros tego typu architektury stanowiły budynki mieszkaniowe niższych warstw społecznych, które nie cieszyły się szczególnym zainteresowaniem filozofów i kronikarzy. Podział na „niższą” i „wyższą” architekturę pogłębiła dodatkowo sztuczna klasyfikacja podana przez takie autorytety, jak Nikolaus Pevsner1. Zazwyczaj architekturę bez udziału architekta poznaje się na podstawie wykopalisk archeologicznych, analogii z do dzisiaj zachowanymi przykładami, co szczegółowo jest przedmiotem takiej nauki, jak między innymi ontogeneza architektury.

Wracając do historii, pierwszą wzmiankę na temat architektury bez architekta przedstawił Witruwiusz pisząc: Wobec tego zaś, że ludzie z natury oznaczają się zdolnością naśladowania i pojętnością, codziennie jeden drugim, chlubiąc się wynalazczością, pokazywali rezultaty osiągnięte we wznoszeniu domostw i w ten sposób, rozwijając swe zdolności dzięki rywalizacji, zdobywali coraz lepszą znajomość rzeczy.2

Jedną z hipotez o rozwoju architektury anonimowej przedstawił Ronald Fraser Reekie3. Prymitywni projektanci używali materiałów, które były dla nich łatwo dostępne, takie jak glina, kamienie, drewno, nawet śnieg. Wykonywanie rzeczy i konstruowania schronienia odbywało się metodą prób i błędów lub metodą pragmatyczną4. Można odwołać się do Władysława Tatarkiewicza, który pisał w Dziejach sześciu pojęć: ...nowość osiągana przez ludzi twórczych miewa różne pochodzenie; bywa zamierzona i niezamierzona, impulsywna i kierowana, spontaniczna i osiągana metodycznie.5

Pragmatyczne podejście mogło dać początek standaryzacji. Aranżacje, materiały i techniki bardziej satysfakcjonujące utrwalały się i ludzie kopiowali je od siebie. Niektóre formy powtarzały się bardzo długo. Wspomniany namiot ze skóry mamuta był używany przez około 30 tysięcy lat 6. Rozwiązania, które się nie sprawdzały, umierały śmiercią naturalną. Dobre pomysły akceptowano jako godne naśladowania. Zakorzeniały się w tradycji, jako rozwiązanie ikoniczne7 . Raczej trudno mówić o rewolucyjnych zmianach w architekturze bez architekta. Ludzie powoli akceptowali nowości. Ryzyko było czynnikiem hamującym.

Jakkolwiek pewne konstrukcje nie mogły być statyczne na zawsze. Wraz z rozwojem umiejętności, nowe materiały i techniki były wypierane przez starsze rozwiązania lub uzupełniane o nowe detale. Na przykład w starożytnym Egipcie budowle kamienne ukazują cechy, które nawiązują do budowania ścian z gliny i trzciny; w starożytnej Grecji późniejsze marmurowe świątynie mają swoje korzenie w drewnianych prototypach. Broadbent nazwał to projektowaniem analogicznym8. Ujawnia się relacja architektury nieoficjalnej na architekturę oficjalną. Następnie architektura oficjalna powracała do architektury nieoficjalnej, jeśli chodzi o formę i zewnętrzny wygląd czy dekorację.

Również wspólna nazwa określająca architekturę bez udziału architekta budzi wiele wątpliwości. Istnieje architektura wernakularna - ludowa9 określająca budowle, zawierające pierwiastki regionalne, tradycyjne. Była kierowana przez budowniczego czy rzemieślnika, z pomocą przyszłego użytkownika, albo twórcą był tylko użytkownik. Terminem nieco szerszym jest architektura anonimowa, czy też architektura spontaniczna, która obejmuje też współczesne artefakty i zachowania powstałe bez udziału architekta. Paweł Grodzicki przytoczył jeszcze więcej określeń: architektura nieoficjalna, niekwalifikowana, niska, bezimienna, zwyczajna, czyli ta poza architekturą oficjalną, wysoką, kwalifikowaną, uznaną, tworzącą główny nurt, bliską definicjom encyklopedycznym10.

Pojęcie `architektura ludowa` rodzi pozytywne skojarzenia. Jej znaczenie odnosi się głównie do twórczości wsi, małych miasteczek, kiedy to wymiana kulturalna była utrudniona, w związku z tym przez lata wytwarzały się regionalne zwyczaje architektoniczne. Jest doceniana i podziwiana za pewne działania, jakie wykonywał jej anonimowy twórca. Po pierwsze używał materiałów, które były dostępne w najbliższe w otoczeniu. Współczesnie wpisanie się w otoczenie poprzez materiały i formy z otoczenia jest doceniane przez architektów. Kolejną cechą architektury ludowej było posługiwanie się wypracowanym przez wieki kanonem, który gromadził mądrość wielu pokoleń. Po zaspokojeniu potrzeb bazowych przychodził też czas na potrzeby estetyczne, jak bielenie chaty, malowanie kwiatów na okiennicach i innych motywów zaczerpniętych z natury. Do dziś motywy ludowej dekoracji powracają jako inspiracja czy to w dekoracji wnętrz, czy w modzie.

Ważnym aspektem działań prostych ludzi była podbudowa duchowa. Wspominała o tym Barbara Bajor: Architektura ludowa zaspokaja wszystkie podstawowe potrzeby budującej ją społeczności – tylko ona ustala, co jest, a co nie jest podstawową potrzebą i nikt z zewnątrz nie może tego robić, powstaje i istnieje w sferze materialnej, duchowej kultury tejże społeczności. Zgodnie z jej rytmem życia i tradycją.11 Wynika z tego, że świat realny miał swoje odbicie w świecie duchowym. Budowanie domu, tworzenie przestrzeni sacrum (izba biała) i profanum (izba czarna), malowanie okiennic na niebiesko, aby odgonić złe duchy, wieszanie wiechy – kolor, forma, dekoracja, miały podwójne znaczenie, które podobnie jak udoskonalanie ludowych konstrukcji, powstawały przez wieki.

Sens pozamaterialny budynków, jest tak naprawdę główną cechą, która przyciąga do architektury ludowej. Architektura ludowa urzeka harmonią, szczerością, jednorodnością, prostotą, powiązaniem z miejscem i żywotnością. Wszystkie te cechy określają według Christophera Alexandra Wartość bez Imienia12- jakość, która nie pokrywa się z jakością bogactwa materiałów, czy skomplikowaniem technik, ale która sprawia, że człowiek odczuwa, że żyje13.

Inaczej przedstawia się kwestia pojęcia architektury anonimowej – spontanicznej, bezimiennej, która obejmuje współczesne działania użytkowników architektury, wynikające nie tyle z tradycji budowania danego regionu, lecz z próby dostosowania niesatysfakcjonującego otoczenia do własnych potrzeb. Grodzicki uważa ją za dzisiejszą architekturę ludową14, choć ogólna opinia zalicza radosną twórczość użytkownika za marginalne zjawisko. Może na to wpływać kilka kwestii.